piątek, 27 listopada 2009

Listek numer 4: nasza-klasa została spuszczona

Do ścieku. Przeze mnie. A co. Kolesie nie trzymali się obietnic. Portal, który miał łączyć znajomych z klas stał się portalem łączącym... przypadkowe osoby. Stał się mocno 'trendy'.
Miało nie być agresywnych reklam. Mimo stosowania najróżniejszych adblockerów i innego tego typu oprogramowania, nadal moje tło pod stroną główną zmieniało się w snickersy, alwaysy i inne dziwności.
Piotr Rubik pojawiał się co pewien czas na mojej stronie głównej na przemian z innymi 'osobistościami'. I tu muszę powiedzieć NK trochę się sprawdzała. Jak człowiek nie zna tzw. szoł-biznesu, to może się dowiedzieć kto jest aktualnie na topie. na NK zawsze będzie gdzieś tam między znajomymi a Tobą...
Oceny zdjeć. Tak. Pamiętam jak miałem kiedyś jedno czy dwa konta eksperymentalne na świetnym i jakże rozwojowym portalu fotka.pl. Cóż, człowiek trochę wydoroślał, uznał, że internet to nie jest dobre miejsce na to, żeby różni ludzie - nawet znajomi - oceniali go... A niech to robią, ale słownie. A nie liczbowo. Bo co to za problem kliknąć coś. Napisanie kilku słów w taki sposób, żeby zainteresowały opisywanego to już jednak osiągnięcie. Ale po co wymagać zbyt wiele? Lepiej dać internautom wybór - 1 do 5 plus super fotka (czy też genialne zdjęcie - nie pamiętam już tej zawiłej terminologii).
Najlepsze ominęło mnie - skasowałem konto jeszcze przed imć Śledzikiem. Podobno nikt go nei lubi... Oprócz małolatów:-] I podobno znów pojawiają się na nim 'osobliwości' :-) Cóż, jakoś nie tęsknię za nimi...
Za jedno chcę Panów (i Panie) z Wrocławia pochwalić. Obiecali, że po wystąpieniu z prośbą o usunięcie danych z bazy, zrobią to. Jeszcze nie sprawdziłem tego, ale najpierw zostałem poinformowany, że po miesiącu usuną moje dane osobowe. Po niecałym miesiącu otrzymałem informację, że już po sprawie i moje dane zostały usunięte z ich baz danych. Uff... Trzeba będzie to jeszcze za jakiś czas sprawdzić...
Jednak dla mnie nasza-klasa miała zbyt wiele minusów. Spłynęła z wodą w kierunku oczyszczalni...


Teraz testuję facebook. Tu brak jakichkolwiek obietnic, przynajmniej na polskim rynku nic o nich nie słychać. Możliwości blokady profilu są spore. Lubię móc konfigurować wiele rzeczy. Takie zboczenie zawodowe ;-) Jedyne co boli to słabe tłumaczenie, ale nie było robione przez speców... Ale daje się przeżyć. I póki co mało tam neostradowych trolli chcących się podczepić do człowieka jako 'znajomi'. Uff...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz